| Weterani i
Korpusianki w 88. Paradzie Pułaskiego (5 października 2025)
W upalną niedzielę 5 października
na Piątej Alei na Manhattanie królowały polskie barwy narodowe, polska
muzyka i polski język.
Temperatura tego dnia dochodziła
do 30 stopni C, ale gorąco było również od emocji, entuzjazmu i dumy, jakie
niosły ze sobą tłumy Polaków zgromadzone wzdłuż tej najbardziej prestiżowej
alei oraz na trybunach przy 42 ulicy. To już 88 raz Polonia z Nowego Jorku
i z pięciu sąsiadujących stanów wschodniego wybrzeża spotkała się, by manifestować
swoją przynależność narodową.
Już przed południem na wyznaczonych
ulicach gromadziły się liczne polonijne organizacje, duchowieństwo, harcerze
i uczniowie polskich szkół dokształcających, zespoły taneczne, orkiestry,
harleyowcy, czekając w napięciu na swoją kolej w paradzie. Była to także
okazja do spotkań, powitań i pamiątkowych zdjęć w kuluarach.
Przed rozpoczęciem Parady
była okazja do spotkań i pamiątkowych zdjęć
Od roku 1937 Parada Pułaskiego
jest jednym z najważniejszych wydarzeń Polonii amerykańskiej. Stanowi hołd
dla jednego z wybitnych przywódców Rewolucji Amerykańskiej, generała Kazimierza
Pułaskiego, bohatera dwóch narodów, który zginął w bitwie pod Savannah
w roku 1779. To również okazja do promowania polskiej kultury i tradycji
oraz podkreślenia wkładu Polaków w historię i rozwój Stanów Zjednoczonych.
Radosny tłum, dźwięk Mazurka Dąbrowskiego, polonez tańczony przed trybuną
na Piątej Alei, morze biało-czerwonych flag, takie obrazy zapisują się
nie tylko w pamięci uczestników tego wydarzenia, ale również w historii
amerykańskiej Polonii.
Tegoroczne hasło Parady:
"1000-lecie Królestwa Polskiego" to nie tylko nawiązanie do historii polskiego
państwa i koronacji pierwszego króla, Bolesława Chrobrego. To również symbol
trwania naszej kultury, wiary i tożsamości, które przetrwały rozbiory,
wojny i emigrację. To wielowiekowa duma i tradycja, które Polacy pielęgnują
również za Oceanem i wnoszą do historii i kultury Stanów Zjednoczonych.
Funkcję Wielkiego Marszałka
Parady w tym roku pełnił biznesmen Arkadiusz "Eryk" Bagiński z New Jersey,
mieszkający w USA od 35 lat. Kolorowy przemarsz poprzedziła, tradycyjnie,
Msza Święta koncelebrowana w katedrze Świętego Patryka, której przewodził
ks. biskup Witold Mroziewski.
W południe wokół trybuny
przy 42 ulicy zebrały się prawdziwe tłumy. Odtańczono poloneza oraz chlebem
i solą, jak polski zwyczaj każe, powitano Wielkiego Marszałka Parady, Konsula
Generalnego RP oraz gości z Polski. Konsul Generalny RP Mateusz Sakowicz
odczytał list Prezydenta RP Karola Nawrockiego, który między innymi dziękował
Polonii amerykańskiej za solidarne zaangażowanie na rzecz wolności i bezpieczeństwa
Polski. Wyraził nadzieję na stworzenie nowego rozdziału w historii serdecznych
kontaktów i współpracy między Polakami w kraju oraz polską diasporą w USA
i na innych kontynentach.
Wśród licznych gości z Polski
był Marszałek Sejmu RP Szymon Hołownia, który mówił w swoim wystąpieniu:
"A teraz my w tej paradzie, która jest sztafetą, niosąc tę pałeczkę, musimy
myśleć, co zrobimy, żeby przekazać ją następnym pokoleniom. Żeby chciały
czuć dumę z Polski i żeby robiły to, co dzisiaj wy, tutaj, teraz pokazujecie
całemu światu: jak wspaniale jest być Polakiem. Bądźmy w tym razem, uśmiechnięci,
zjednoczeni i dumni z Polski."
Gościem honorowym 88. Parady
była Helena Knapczyk, sybiraczka i naczelna prezeska Korpusu Pomocniczego
Pań oraz Anna Maria Anders, córka dowódcy 2. Korpusu Polskiego generała
Władysława Andersa, była senator i ambasador RP we Włoszech, a Honorowym
Wielkim Marszałkiem Parady - prezes honorowy stowarzyszenia inżynierów
Polonia Technica i kmdt Okręgu X Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej
w Ameryce dr Janusz Romański.
Goście honorowi 88. Parady
Pułaskiego: Helena Knapczyk, Anna Maria Anders, Janusz Romański
88. Parada Pułaskiego ruszyła
o godzinie 12.30. Otworzył ją konny patrol policji nowojorskiej. Barwny
korowód witany był entuzjastycznie przez rzesze obserwatorów zgromadzone
wzdłuż 5 Alei. Dominowały biało-czerwone stroje, flagi, szarfy i balony,
polska ludowa muzyka, żołnierskie pieśni i znane polskie szlagiery. Wydarzenie
uatrakcyjniły eleganckie kabriolety i udekorowane rydwany, z których pozdrawiali
zgromadzone tłumy pięknie ubrane Miss Polonii z różnych miast oraz pracownicy
instytucji polonijnych.
Dostojnie prezentowali się
na Paradzie członkowie Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce
(SWAP). Od wielu lat uczestnicząc w Paradzie wzbudzają wielkie zainteresowanie,
maszerując w wojskowym szyku, w żołnierskich mundurach i strojach organizacyjnych.
Minęły już 104 lata od powołania do życia SWAP, które powstało 30 maja
1921 roku w Cleveland, Ohio jako niezależna, samopomocowa organizacja byłych
polskich żołnierzy. Jej założycielem i pierwszym prezesem był dr Teofil
Starzyński, ówczesny prezes zjednoczonego Związku Sokolstwa Polskiego w
USA.
Na czele weterańskiej kolumny
tradycyjnie przemaszerował poczet sztandarowy w błękitnych mundurach (wzorowanych
na tych, które nosili żołnierze Błękitnej Armii gen. Hallera) wystawiony
przez Placówkę 119 SWAP w Hartford, CT.
Poczet sztandarowy w błękitnych
mundurach wystawiła Placówka 119 SWAP z Hartford, CT
Przemarsz Weteranów rozpoczęli
członkowie Placówki 111 im. Gen. Józefa Hallera w New Britain, CT, prezentując
organizacyjny banner. Tuż za nimi radośnie pozdrawiając Polonię maszerowała
Anna Maria Anders, członkini SWAP, której towarzyszyli członkowie Zarządu
Głównego SWAP: Tadeusz Antoniak, naczelny komendant, Marek Chroscielewski,
adiutant generalny oraz Jerzy Leśniak, dyrektor wykonawczy Fundacji SWAP.
Anna Maria Anders jako
Gość Honorowy maszerowała z Zarządem Głównym SWAP
Za Głównym Zarządem, Za nim
kolejne placówki: Placówka 24, Bridgeport, CT, Placówka 36, Clifton, NJ,
Placówka 37, Boston, MA, Placówka 51/99, Jersey City, NJ, Placówka 111
im. Gen. Józefa Hallera, New Britain, CT, Placówka 119, Hartford, CT, Placówka
123, New York, NY, Placówka 21/201, New York, NY.
Maszeruje Placówka 111
SWAP z New Britain, CT i Placówka 24 z Bridgeport, CT
W wojskowych mundurach
maszeruje Placówka 36 SWAP z Clifton, NJ
W przemarszu poczet sztandarowy
Placówki 51/99 z Jersey City, NJ
Tuż za Weteranami, defilował
długi korowód "Korpusianek" czyli członkiń Korpusu Pomocniczego Pań przy
Stowarzyszeniu Weteranów Armii Polskiej w Ameryce. Ubrane w białe kitle
i błękitno-amarantowe peleryny szarmancko zarzucone na prawe ramię, wzbudzały
wielki entuzjazm wśród obserwatorów.
Tuż za weteranami kroczyły
"Korpusianki" zbierając najwięcej braw
Początki tej organizacji
sięgają czasów, kiedy z inicjatywy Agnieszki Wisły, pielęgniarki Polskiego
Białego Krzyża, powstał komitet Pomocy Weteranom, głównie byłym ochotnikom
do "Armii Błękitnej", którzy powrócili po zakończeniu służby w 1922 roku
do Ameryki. Agnieszka Wisła w 1925 roku stanęła na czele Korpusu Pomocniczego
Pań, który obchodzi w tym roku 100-lecie istnienia. Dzisiaj "Korpusianki"
prowadzą różnorodną działalność charytatywną i są wielką podporą dla Stowarzyszenia
Weteranów Armii Polskiej w Ameryce.
Niespodzianką i atrakcją
tegorocznej Parady była obecność grupy rekonstrukcyjnej działającej w ramach
Stowarzyszenia Historycznego Armii Polskiej, w barwach 12 Pułku Ułanów
Podolskich w Chicago. Organizacja ta skupia pasjonatów historii, militariów,
motoryzacji oraz mody i stylu lat 40-tych. Ubrani w mundury II korpusu
jechali na Jeepach z II wojny światowej. Za nimi wywołując burzę oklasków
dumnie kroczył miś kapral Wojtek.
Grupa rekonstrukcyjna
12 Pułku Ułanów Podolskich z Chicago
"Żołnierską" kawalkadę zwieńczył
rydwan Okręgu 2. SWAP, z którego pozdrawiali Polonię na Piątej Alei najstarsi
Weterani.
Rydwan Okręgu 2. SWAP
z najstarszymi weteranami
Uczestnicząc w tej wielkiej
manifestacji polskości na Fifth Avenue, przypomniały mi się słowa z pieśni
Jana z Czarnolasu, którego utwory miesiąc temu, w ramach Narodowego Czytania,
recytowaliśmy w sali herbowej SWAP: "Serce roście, patrząc na te czasy".
I moje serce.
Tekst i zdjęcia: Jolanta
Szczepkowska
KLIKNIJ
NA ZDJĘCIE, ABY UZYSKAĆ POWIĘKSZENIE
Powrót do archiwum
wydarzeń |